Odradzaj się powoli

Na przełomie zimy i wiosny może cię dopaść apatia, zmęczenie, senność i osłabienie. To objawy toczącej się w Twoim organizmie walki w reakcji na atmosferyczne zmiany.

Przesilenie wiosenne było kiedyś łatwiejsze do zniesienia, bo żyliśmy bliżej natury. Dziś, gdy żyjemy w dobie ogrzewania centralnego, klimatyzacji, sztucznego oświetlenia, nienaturalnej w świecie  przyrody naszej ciągłej gotowości do pracy, a także przetworzone pożywienie – to wszystko nie ułatwia nam łagodnego przejścia przesilenia. Gwałtowne zmiany pogody – wahania temperatury, skoki ciśnienia atmosferycznego, ekstremalne zjawiska atmosferyczne (słońce, deszcz i śnieg na zmianę) – choć typowe dla rozpoczynającej się wiosny, mogą być przyczyną naszego pogarszającego się stanu fizycznego i psychicznego. Problemy mogą mieć osoby ze schorzeniami sercowo-naczyniowymi, także meteoropaci i osoby ze skłonnościami do stanów depresyjnych. My, mieszczuchy, podczas zimy mniej się ruszamy niż ludzie żyjący na wsi – przesilenie bywa wyzwaniem dla naszego „zahibernowanego” zimą lata.

Zatem choć rodząca się wiosna i pierwsze wiosenne promienie zachęcają nas do większej aktywności, do częstszego przebywania na świeżym powietrzu, to często zbyt optymistycznie zakładamy sprostanie nowym zadaniom. Zmęczony okresem zimowym organizm może tego nie wytrzymać, nasza odporność psychiczna i fizyczna jest osłabiona – dlatego odradzajmy się powoli.

Po pierwsze: Nie wymagaj od siebie zbyt wiele

Kusi, by zacząć biegać, odbywać rowerowe rajdy ze słońcem na ramieniu, ale… pomału. Zacznijmy od spacerów, fitnessu, jogi. Z czasem można pomyśleć o basenie, wycieczkach rowerowych czy bieganiu. Najlepiej w małych dawkach, ale systematycznie. Gdy już organizm przyzwyczai się do zwiększonego wysiłku, możemy – jeśli starczy nam zapału  – zwiększać aktywność.
Po drugie: Zrównoważona dieta

Powiedz mi, co jesz, a powiem ci kim jesteś. To prawda – sposób odżywiana oraz składniki pożywienia wpływają na stan naszego organizmu, wygląd naszego ciała i na samopoczucie. Zbyt duża ilość „złych” węglowodanów (ziemniaki, chipsy, frytki, pszenne pieczywo, biały ryż, słodycze), które spożywamy zimą z powodu małej dostępności „dobrych” węglowodanów – m.in. świeżych warzyw i owoców (ale także, by podnieść sobie nastrój i dostarczyć szybko energii), spowalnia metabolizm i sprawia, że stajemy się bardziej leniwi, ociężali. Mamy mało energii i zapału do działań. Zanim jednak rzucimy się na nowalijki, sięgnijmy po dostępne, wartościowe jedzenie, które pobudzi metabolizm i wyzwoli energię.

 Kasze – mają właściwości odżywcze i lecznicze, te rozdrobnione ale nieprzetworzone ziarna zawierają m.in. Wit. B1, B2, B6, Wit. E, PP, kwas foliowy, potas, fosfor, magnez, cynk, żelazo, wapń i krzem. Są też bogate w błonnik, a ten, jak wiadomo, wymiata z układu pokarmowego zbędne produkty  przemiany materii. Obecna w kaszach skrobia rozkłada w organizmie glukozę potrzebną do funkcjonowania organizmu. Kasze są lekkostrawne, odżywcze, dostarczają energii nie obciążając przewodu pokarmowego.

Uwaga – osoby z wrzodami żołądka, refluksem i cierpiące na zgagę powinny uważać z jej spożywaniem, kasze bowiem podrażniają śluzówkę jelita osób chorych.

Ryż brązowy i dziki – ryż dziki jest w rzeczywistości wodną trawą (zwaną też wodnym owsem), którą żywili się rdzenni Indianie. Ma niezwykłe właściwości odżywcze, jest bardzo bogaty w białko, potas i fosfor, a także witaminy z grupy B (odpowiedzialne m.in. za dobry nastrój). Ryż brązowy ma nieprzetworzone ziarna, co gwarantuje większe wartości odżywcze od ryżu polerowanego (białego) – więcej białka, żelaza, wapnia i witamin z grupy B.

Orzechy – choć wysokokaloryczne, są źródłem wielu bogactw – zbawiennie wpływają na naczynia wieńcowe, mają dużo Wit. E „walczącej” ze złym cholesterolem, zawarte w nich nienasycone kwasy tłuszczowe działają przeciwzakrzepowo, a kwas foliowy wpływa korzystnie na pamięć. Samopoczucie poprawiają też obecne w orzechach witaminy z grupy B, fosfor, miedź i magnez.

Chleb pełnoziarnisty – bogaty w błonnik, który wiąże i usuwa z organizmu zbędne lub szkodliwe substancje, pęcznieje wchłaniając płyny co daje poczucie sytości i ułatwia trawienie.

Ryby – zamieńmy choćby trzy mięsne posiłki w tygodniu rybami. Ryby dostarczają  kwasów tłuszczowych Omega-3, które zmniejszają ryzyko zachorowań na nowotwory, poprawiają kondycję i wygląd skóry, wzmacniają układ odpornościowy, dobrze tez wpływają na wzrok, pamięć i układ nerwowy.

Nie jedz w pośpiechu. Znajdź co najmniej 30-45 min. na ciepły posiłek w środku dnia (nie jedz w pośpiechu ani na stojąco).


Po trzecie: Odpoczywaj

Ważny jest też zdrowy sen i umiejętność odpoczywania. Zamiast siedzieć w domu, przed telewizorem, odpoczywajmy aktywnie – wyjdźmy na spotkanie do znajomych, pograć w kręgle, potańczyć, zagrać w koszykówkę lub pozwiedzać okolice.

Dziel obowiązki z innymi. Szukaj wsparcia u bliskich, poproś ich o pomoc, to doda Ci potrzebnej energii i sił. Będziesz mocniejsza, gdy dowiesz się, że możesz liczyć na innych, a Twoja praca zostanie bardziej doceniona, gdy inni podzielą jej trud.

Podziel prace na mniejsze fragmenty. Każde zadanie dziel na mniejsze odcinki. Łatwiej zrobić pięć kroków, odpocząć, i znowu pięć, niż od razu sto.

Rób przerwy w pracy. Co 1,5 – 2 godziny rób 10-minutowe przerwy. W zrelaksowaniu się pomogą Ci głębokie oddechy przeponą, wykonaj ich po kilka, podczas każdej przerwy.
Wysypiaj się – podczas 6-8 godzin snu organizm najlepiej się regeneruje. Kładź się spać przed północą. Chodź spać możliwie jak najwcześniej, przed północą organizm wydziela najwięcej tzw. hormonów wzrostu, które regulują procesy głębokiej regeneracji tkanek i komórek.

Słuchaj ciała. W czasie weekendów i świąt słuchaj organizmu i pozwól mu robić to, na co ma ochotę.

W zdrowym ciele zdrowy duch
Zbilansowana dieta, odpoczynek, sen i ruch pomogą nam odzyskać energię. To powinno też wpłynąć na poprawę naszego samopoczucia. Jeśli jednak złe samopoczucie zniechęca nas do aktywności, jakiejkolwiek, zastanówmy się, czy problem nie sięga głębiej, bo istnieje generalna zasada, zgodnie z którą jeśli odbieramy niewiele bodźców i nagle otrzymujemy ich dużą dawkę, reakcją jest wycofanie się (przejściowy nastrój depresyjny).
Co robić? Zdrowo się odżywiać, ruszać się i otaczać przyjaznymi ludźmi. Doraźnie można poprawiać sobie humor oglądaniem komedii i szukaniem pozytywnych stron każdego zdarzenia, ale jeśli nastrój nie chce się poprawić przez 3, 4 tygodnie – udajmy się po pomoc do specjalisty, który pomoże nam poradzić sobie z niełatwym okresem przesilenia wiosennego.
Bądź dla siebie dobra!

Stosuj techniki relaksacyjne. Podaruj sobie codziennie 15 – 30 min na co najmniej jedną z tych czynności: kąpiel, masaż, lekkie ćwiczenia fizyczne, spacer, oddychanie, słuchanie muzyki relaksacyjnej, aromaterapia, taniec albo innej, ulubionej przez Ciebie – i zatop się w tej czynności w 100 procentach. Bądź dla siebie dobra i wyrozumiała bez wyrzutów sumienia.
Renata Mazurowska

Dodaj komentarz